Mimo deklaracji o zaostrzaniu polityki bezpieczeństwa, gigant technologiczny Meta ponownie znalazł się w centrum kontrowersji. Najnowsze raporty wskazują, że systemy reklamowe Facebooka i Instagrama są masowo wykorzystywane do promowania nielegalnych usług hazardowych. Problem ten dotyczy nie tylko rynków globalnych, ale jest wyjątkowo widoczny również w Polsce.
Algorytmy Mety zawodzą w walce z szarą strefą
Zjawisko promowania nielegalnego hazardu na platformach Mety nie jest nowe, jednak jego skala w 2026 roku przybrała niepokojące rozmiary. Operatorzy gier losowych, nieposiadający wymaganych licencji, stosują coraz bardziej wyrafinowane techniki, aby oszukać filtry moderacyjne. Wykorzystują oni m.in. tzw. „cloaking”, czyli serwowanie algorytmom innej treści niż użytkownikom, oraz krótkotrwałe konta typu „burn-out”.
Eksperci od cyberbezpieczeństwa alarmują, że automatyczne systemy weryfikacji Mety często ignorują zgłoszenia użytkowników, pozwalając na aktywność reklam, które wprost naruszają lokalne prawo, w tym polską ustawę hazardową.
Zagraniczne źródło potwierdza: To problem systemowy
Potwierdzenie tych doniesień znajdziemy w najnowszym raporcie amerykańskiej organizacji Tech Transparency Project (TTP). W swoim dokumencie zatytułowanym „Meta’s Gambling Problem”, analitycy wykazali, że na platformach firmy aktywne były tysiące reklam kierujących do podejrzanych witryn hazardowych, często podszywających się pod legalne marki.
Raport TTP podkreśla, że Meta czerpie realne zyski z wyświetlania tych treści, co stawia pod znakiem zapytania etykę biznesową korporacji. Według badaczy, proces usuwania nielegalnych treści jest zbyt powolny, a systemy sztucznej inteligencji, którymi chwali się Mark Zuckerberg, wykazują rażącą nieskuteczność w identyfikowaniu oczywistych naruszeń.
Skutki dla polskiego rynku i użytkowników
W Polsce sytuacja jest szczególnie trudna ze względu na monopol państwowy w określonych obszarach hazardu online. Nielegalne reklamy na Facebooku obiecują szybkie wygrane i bonusy powitalne, często targetując osoby młode lub wykazujące skłonności do uzależnień. Brak stanowczej reakcji ze strony Mety naraża użytkowników na straty finansowe oraz wycieki danych osobowych do niezaufanych podmiotów.
Polska branża legalnego hazardu oraz regulatorzy coraz głośniej domagają się od mediów społecznościowych wzięcia odpowiedzialności za emitowane treści. Jeśli Meta nie wprowadzi skuteczniejszych mechanizmów weryfikacji reklamodawców „na wejściu”, może narazić się na gigantyczne kary finansowe ze strony unijnych organów regulacyjnych w ramach aktu o usługach cyfrowych (DSA).
Przyszłość moderacji w rękach AI?
Chociaż Meta zapowiada wdrożenie nowej generacji modeli językowych do walki z nielegalnym contentem, rynek pozostaje sceptyczny. Dopóki zysk z reklam hazardowych będzie przewyższał ewentualne koszty wizerunkowe, problem może się pogłębiać. Użytkownikom pozostaje wzmożona czujność i zgłaszanie każdej podejrzanej reklamy, choć – jak pokazują dane – na reakcję giganta trzeba czasem czekać tygodniami.
Źródło: https://www.bitget.com/asia/news/detail/12560605159122

Dodaj komentarz